Od około dwóch tygodni mam MacBooka Pro. Laptop jest bliski ideału: szybki, cichy, bardzo dobrej jakości ekran, miłe drobiazgi jak wbudowana kamera czy pilot na podczerwień i oczywiście Mac OS X. Jedyne czego bym jeszcze chciał, to nieco dłuższa praca na baterii - teraz wytrzymuje około 3.5-4 godziny.

Nie obyło się jednak bez zgrzytów: pierwszy egzemplarz który kupiłem miał plamkę przy prawej krawędzi wyświetlacza. Niewielką (jakieś 2-3 piksele), ale widoczną na jasnym tle - najprawdopodobniej uszkodzenie powłoki antyodblaskowej. Tutaj wielkie brawa dla Cortlandu - po trzech dniach od zgłoszenia dostałem nowego laptopa z idealnym ekranem. Dodatkowo drugi MacBook miał już w komplecie Leoparda (pierwszy tylko Tigera). Po pewnym czasie korzystania z nowego sprzętu zauważyłem, że zasilacz wydaje podejrzane dźwięki - dość głośne buczenie i trzeszczenie. Napisałem maila do Cortlandu (tak, jestem uciążliwym klientem) i bez jakichkolwiek problemów dostałem nowy zasilacz. Sprawia lepsze wrażenie, ale jednak nie jest tak bezgłośny jak iBookowy. Może po prostu ten-typ-tak-ma.

Podsumowując: wygląda na to, że jakość Apple to już nie to samo co 3 lata temu, kiedy kupowałem iBooka. Szkoda. Jednocześnie obsługa w Cortlandzie jest naprawdę świetna i mam nadzieję że w razie ewentualnych problemów (odpukać) będzie dalej tak samo.

0 komentarze: