Po przejściach z instalacją Liona opisanych tutaj dwa duże update'y (10.7.1 i 10.7.2) nie sprawiły mojemu MacBookowi żadnych problemów. Jednak po zainstalowaniu wersji 10.7.3 system przestał się uruchamiać, prezentując znane i nieszczególnie lubiane objawy niekończącego się oczekiwania na inicjalizację FireWire. Możliwe, że sam sobie strzeliłem w kolano, ponieważ po przeczytaniu o problemach z tą aktualizacją nie instalowałem jej przyrostowo (przez System Update), ale ściągnąłem pełną wersję (Combo). Problemów opisywanych na forach nie doświadczyłem, ale najwyraźniej system został przywrócony do stanu fabrycznego. Na szczęście tym razem sprawę udało się załatwić w kilka minut: wystarczyło zabootować system w single user mode (naciskając command-s podczas uruchamiania komputera), zamontować dysk z możliwością zapisu (/sbin/fsck -y, /sbin/mount -wu /) a następnie skasować moduł IOFireWireFamily (rm -rf /System/Library/Extensions/IOFireWireFamily.kext). Voilà! Do następnego razu.


[aktualizacja 2012.10.13]

Po zainstalowaniu wersji 10.7.4 jest ok, w 10.7.5 problem znowu się pojawia. Na szczęście powyższy sposób nadal jest skuteczny.

0 komentarze: