2026-06-07

Japonia (2 z ♾️)

Dzisiaj będzie na smutno. Siedemnastego maja, po ośmiu latach kursowania na trasie Shin-Osaka - Hakata, został wycofany z eksploatacji Hello Kitty Shinkansen. A co jeszcze bardziej przykre, w ciągu tygodnia po wycofaniu przestał również istnieć. JR West tłumaczy to trwającym programem wycofania z użycia Shinkansenów Serii 500, znacznym zużyciem składu (miał około 28 lat) i wysokimi kosztami ewentualnego dostosowania go do ekspozycji w muzeum. Gdy o tym przeczytałem, naszła mnie (bardzo filozoficzna) myśl, że jakoś nigdy nie zastanawiamy się nad czasem życia atrakcji turystycznych. Planując wycieczki wiemy, że zamki czy świątynie a tym bardziej przyroda zawsze poczekają, jak nie uda się czegoś zobaczyć tym razem to za rok, dwa albo pięć można się wybrać znowu. A tutaj taka niespodzianka. Na szczęście Hello Kitty Shinkansen był bardzo wysoko na liście zabytków popkultury do zobaczenia w Japonii i nieco ponad dwa lata temu mieliśmy przyjemność nim jechać.

W pierwszym wagonie znajdowało się stanowisko do pamiątkowych fotografii, z mapą prefektur mijanych przez Sanyo Shinkansen (Shimane i Tottori można pomachać z oddali, bo linia przez nie nie przebiega). W każdej z prefektur Hello Kitty prezentuje co dobrego można tam zjeść (dla dociekliwych: w Shimane jest to małż shijimi, z którego słynie jezioro Shinji).

Po zrobieniu zdjęcia można było kupić pamiątki w sklepiku. Biorąc pod uwagę wycofanie składu, stojący w moim kubku na pisaki długopis Hello Kitty Shinkansen stał się artykułem kolekcjonerskim i powinien zostać schowany w jakimś bezpiecznym miejscu jako lokata kapitału. Ponieważ sklepik i część rozrywkowa są bezpośrednio za kabiną maszynisty prowadzącego pociąg jadący 280 km/h prosimy o zachowanie ciszy.

Drugi raz udało się spotkać Hello Kitty na stacji w Okayamie, niestety już nie jako pasażer, ale za to jako posiadacz nowszej generacji telefonu, więc zdjęcia wyszły zdecydowanie ładniesze niż dwa lata wcześniej.

Żegnając ten uroczy kawałek historii japońskich kolei, pozostaje mieć nadzieję, że Sanrio już prowadzi rozmowy z JR na temat nowego składu. A warto pamiętać, że od dwóch lat maskotką roku jest Pompompurin (trzeci od góry).

BTW: Gundam na Odaibie ma zniknąć do końca sierpnia tego roku, na szczęście też nie był odkładany na później.

Share:

2026-04-02

Japonia (1 z ♾️)

Ważnym elementem japońskiej kultury są tabliczki, bannery i plakaty - informacyjne, edukacyjne, promujące lub piętnujące określone postawy. Wielu przypadkach z użyciem sugestywnych historyjek obrazkowych, w których istotną rolę grają zwierzątka. Poniżej mała próbka.

Kioto

Kioto jest uważane za najbezpieczniejsze miasto w Japonii. Jak widać, zawdzięczamy to niezwykle kompetentnej obsłudze miejskiego monitoringu.


Hiroshima

Koty zatrudnione przez JR West na stacji Hiroshima przypominają (z wrodzoną grzecznością) o tym, że należy się poruszać lewą stroną.


Okayama

Psy w Okayamie zachęcają do sprzątania swoich odchodów. Nie do końca wiadomo po co, skoro doskonale - i z uśmiechem - radzą sobie same.


Marugame

Na ratuszu w Marugame, do zaciągnięcia się w szeregi sił samoobrony (które wcale nie są siódmą armią świata), zachęca baner z małym, ale bojowo wyglądającym szczeniaczkiem. Na lądzie, na morzu i w powietrzu.


Kumamoto

Kumamon przypomina o regularnym nawadnianiu się. Nie ma co się zżymać, że przy okazji reklamuje Pocari Sweat, bo po pierwsze Kumamonowi można wszystko wybaczyć, a po drugie Pocari Sweat to naprawdę świetny izotonik.


Ise (courtesy of @mkuzniarz)

Zanim zaczniesz kopać w okolicy ISE (za pomocą swojej czarnej, demonicznej koparki), lepiej skontaktuj się z NTT - w przeciwnym wypadku może się to skończyć płaczem linii telefonicznej. Z perspektywy Polski może wydawać się oczywiste, iż pod ziemią znajduje się taka czy inna infrastruktura, jednak w Japonii spora część linii energetycznych i telekomunikacyjnych wygląda tak, jak na zdjęciu po prawej (poglądowym, z Osaki 😄), więc wykopanie kabla telefonicznego rzeczywiście może być zaskoczeniem.


Tokio

Duża dawka edukacji, ze szczególnym naciskiem na właściwe zachowanie się na stacjach metra i stacjach kolejowych.

Chyba najczęściej można spotkać plakaty piętnujące pośpiech i wskakiwanie do pociągów w ostatniej chwili. Jak widać nawet gdy jesteś smokiem, może cię spotkać nieszczęście, chyba że w ostatniej chwili uratuje cię Kapitan Dobre Maniery.

Informacje o zwiększonych środkach bezpieczeństwa, związanych prawdopodobnie z Expo w Osace i wynikającym z tego wzmożonym napływem turystów.

Aby zrobić poniższe zdjęcie zachowałem się dokładnie tak, jak nie powinienem. 謹んでお詫び申し上げます。

Kolejny plakat zwraca uwagę na niewłaściwe zachowania w stosunku do pracowników kolei. Trochę poszukałem informacji na ten temat i okazuje się, że w języku japońskim istnieje słowo określające przemoc klientów wobec pracowników (nie tylko kolei): kasuhara, czyli kasutama harasumento. Co prawda z biegiem lat liczba przypadków przemocy fizycznej spada, ale wzmaga się nękanie psychiczne, w szczególności nagrywanie i publikowanie w mediach społecznościowych.

Na koniec powrót na powierzchnię, na przykład aby rzucić okiem na Bramę Gromu. Kot z komisariatu policji Asakusa przypomina, że ogólnie rzecz biorąc, w większości obszarów Tokio, nie wolno latać dronami bez pozwolenia (ponownie copyright @mkuzniarz).

Share: