Druga część tekstu o Spring Dynamic Modules opublikowana na wordpress.com.
2008-07-04
2008-06-28
Zmiana czcionki w interfejsie Gmail
data publikacji 2008-06-28
(
Brak komentarzy
)
Jestem przyzwyczajony do pisania maili czcionką nieproporcjonalną (czy jak kto woli czcionką o stałej szerokości), niestety webowy interfejs Gmail nie ma takiej opcji w ustawieniach. Po wpisaniu w wyszukiwarce frazy "gmail fixed width font" znalazło się sporo stron z opisami jak taką czcionkę ustawić. Pomimo, że żaden z nich nie zadziałał u mnie od ręki, to ogólna idea była słuszna: trzeba korzystać z Firefoxa (ale to przecież oczywiste) i wpisać stosowny styl do pliku chrome/userContent.css. Lokalizacja tego pliku zależy od systemu operacyjnego, tutaj można się dowiedzieć gdzie go szukać. Do sprawdzenia jaki styl należy zmodyfikować użyłem Firebuga i ostatecznie mój plik userContent.css wygląda tak:
@-moz-document domain(mail.google.com) {
textarea.iE5Yyc {
font-family: monospace !important;
font-size: 12px !important;
}
body.tr-field {
font-family: monospace !important;
font-size: 12px !important;
}
}Oznaczenie !important nie należy do standardu CSS, ale jest rozpoznawane przez Firefoxa. Oznacza, że dany wpis z userContent.css ma nadpisać styl pobrany z serwera.2008-06-06
OSGi, Spring Dynamic Modules, Eclipse i Maven - część 1.
[aktualizacja 2008.06.20]
Edycja w Bloggerze wpisu zawierającego XML i kod źródłowy (wcięcia!) to nieporozumienie... Dlatego teksty dotyczące programowania będą lądować w praktycznej baryłeczce znajdującej się na wordpress.com.
Edycja w Bloggerze wpisu zawierającego XML i kod źródłowy (wcięcia!) to nieporozumienie... Dlatego teksty dotyczące programowania będą lądować w praktycznej baryłeczce znajdującej się na wordpress.com.
2008-05-05
Ewolucja
W czasach mojej młodości (czyli dawno temu) jednym z bardziej pożądanych elementów w klockach Lego był komputer. Komputery i monitory trafiały się tylko w niektórych zestawach kosmicznych, w każdym razie wszystkie które ja miałem pochodziły właśnie z nich. Były to terminale tekstowe, z zielonym ekranem - wszystko zgodne z ówczesnymi realiami.

Dwadzieścia lat później komputery stały się powszechne - są w remizie strażackiej, na łodzi policyjnej, nawet w samobieżnym dźwigu. Pomimo że zewnętrzna forma się nie zmieniła, to widoczny jest już okienkowy system operacyjny.

Najnowszy model (z drugiej wersji remizy, rocznik 2007) ma ekran LCD i klawiaturę. Ponieważ monitor i klawiatura są jedynymi elementami składowmi, to pewnie jakiś iMac.
Swoją drogą w żadnym zestawie nie widziałem jeszcze telefonu komórkowego.

Dwadzieścia lat później komputery stały się powszechne - są w remizie strażackiej, na łodzi policyjnej, nawet w samobieżnym dźwigu. Pomimo że zewnętrzna forma się nie zmieniła, to widoczny jest już okienkowy system operacyjny.

Najnowszy model (z drugiej wersji remizy, rocznik 2007) ma ekran LCD i klawiaturę. Ponieważ monitor i klawiatura są jedynymi elementami składowmi, to pewnie jakiś iMac.
Swoją drogą w żadnym zestawie nie widziałem jeszcze telefonu komórkowego.2008-04-19
Zmiana rozmiaru partycji HFS
Przy okazji przenosin ze starego laptopa na nowego dorosłem do robienia backupów. W podjęciu tej doniosłej decyzji na pewno pomógł Wehikuł Czasu dostępny w Leopardzie - wcześniej po prostu nie chciało mi się szukać, konfigurować i testować programów robiących kopie zapasowe. Kupiłem zewnętrzny dysk My Book Essential Edition, sformatowałem go jako HFS, kilkoma kliknięciami skonfigurowałem co i gdzie ma być zapisywane i po dwóch minutach Mac zaczął tworzenie pierwszej kopii. Trochę to trwało - na dysku w ciągu niecałego miesiąca zebrało się 40 GB w około milionie (!) plików - ale kolejne przyrostowe backupy były już szybkie.
Po kilku dniach uznałem (rychło w czas), że dobrze byłoby zrobić dodatkową partycję dla VirtualBoxa. W Leopardzie można za pomocą Disk Utility przeskalowywać partycje "w locie", nawet bez odmontowywania jej, ale u mnie ta możliwość była niedostępna. Okazało się, że winny jest typ tablicy partycji: dysk zewnętrzny miał MBR, a zmiana rozmiaru jest możliwa tylko na dysku z tablicą GUID. Nie znalazłem niestety żadnego narzędzia do konwersji tablicy partycji, więc pozostało tylko ponowne zainicjowanie dysku - na szczęście nie było na nim nic poza backupami z kilku dni. Po utworzeniu partycji od nowa z zaznaczoną opcją GUID rzeczywiście można zmieniać rozmiar, dodawać i usuwać partycje bez żadnego problemu.
A więc, drogie dzieci, czego się dzisiaj nauczyłyście? Dodając nowy dysk, który ma być obsługiwany przez Mac OS X, pamiętajcie o sprawdzeniu typu tablicy partycji.
Przy okazji: partycje GUID są obsługiwane przez Windows Vista, Windows Server 2003 i 2008 oraz 64-bitowy Windows XP.
Po kilku dniach uznałem (rychło w czas), że dobrze byłoby zrobić dodatkową partycję dla VirtualBoxa. W Leopardzie można za pomocą Disk Utility przeskalowywać partycje "w locie", nawet bez odmontowywania jej, ale u mnie ta możliwość była niedostępna. Okazało się, że winny jest typ tablicy partycji: dysk zewnętrzny miał MBR, a zmiana rozmiaru jest możliwa tylko na dysku z tablicą GUID. Nie znalazłem niestety żadnego narzędzia do konwersji tablicy partycji, więc pozostało tylko ponowne zainicjowanie dysku - na szczęście nie było na nim nic poza backupami z kilku dni. Po utworzeniu partycji od nowa z zaznaczoną opcją GUID rzeczywiście można zmieniać rozmiar, dodawać i usuwać partycje bez żadnego problemu.
A więc, drogie dzieci, czego się dzisiaj nauczyłyście? Dodając nowy dysk, który ma być obsługiwany przez Mac OS X, pamiętajcie o sprawdzeniu typu tablicy partycji.
Przy okazji: partycje GUID są obsługiwane przez Windows Vista, Windows Server 2003 i 2008 oraz 64-bitowy Windows XP.