2009-03-02

Problem z commitowaniem do SVNa

Trafiłem ostatnio na dziwny problem przy próbie commitowania zmian do repozytorim SVNowego. Mac OS wyświetla komunikat: Can't move '.svn/tmp/entries' to '.svn/entries': Operation not permitted i żadne zmiany nie trafiają na serwer. Przy kłopotach z SVNem pierwszym odruchem jest oczywiście svn cleanup, ale niestety tym razem nic to nie dało. Moja kopia robocza jest o tyle nietypowa, że znajduje się na pendrivie i jest od czasu do czasu używana również pod Windows. Po kilku minutach szukania w Google okazało się, że problem nie jest (na szczęście) nietypowy, a rozwiązanie jest bardzo proste: chflags -R nouchg .

w katalogu, w którym znajduje się kopia robocza.

Polecenie chflags zmienia różnego rodzaju znaczniki związane z plikami i katalogami (inne niż standardowe prawa dostępu i inne niż ACL). Co ciekawe, niektóre z nich umożliwiają nawet ochronę przed zapisem z konta roota - można je zmieniać tylko po uruchomieniu systemu w trybie single-user. Manual nie wyjaśnia zbyt dokładnie znaczenia poszczególnych opcji, lepszy opis można przeczytać tutaj.

Share:

2008-12-18

Uaktualnienie Eclipse do wersji 3.4.1

Zaktualizowałem Mac OSowe Eclipse do wersji 3.4.1 (menu Help / Software Updates...). Wszystko poszło gładko, ale po restarcie środowiska zobaczyłem komunikat:

The Eclipse executable launcher was unable to locate its companion shared library.

i Eclipse kompletnie odmówił współpracy. Więcej informacji można uzyskać uruchamiając go z terminala:

dlopen(../../../plugins/org.eclipse.equinox.launcher.carbon.macosx_1.0.100.v20080509-1800, 2): image not found

Rzeczywiście takiego pliku ani katalogu nie ma, ale jest katalog o bardzo podobnej nazwie:

org.eclipse.equinox.launcher.carbon.macosx_1.0.101.R34x_v20080731

Pozostała kwestia gdzie owa ścieżka jest zaszyta. Ponieważ Eclipse odmawia posłuszeństwa zaraz po starcie, to pierwszym kandydatem jest plik eclipse.ini. I rzeczywiście, po wpisaniu nazwy istniejącego katalogu jest ok.
Share:

2008-10-04

HP DeskJet F4180 i AirPort Extreme

O jakości sterowników HP mam jak najgorsze zdanie, więc szczególnie się nie zdziwiłem gdy moja drukarka po podłączeniu do routera przestała drukować w kolorze (przez USB działała dobrze). Zainstalowanie wszelkich aktualizacji dostępnych na stronach HP i Apple nic zmieniło, wysłałem więc zgłoszenie do pomocy technicznej HP. Okazuje się, że jest ona równie wysokiej jakości jak sterowniki - minął prawie miesiąc, a żadnej odpowiedzi nie dostałem. Pozostało znalezienie rozwiązania samemu. Na iBooku z Tigerem używałem sterowników gimp-print (teraz noszących nazwę gutenprint), więc najpierw zerknąłem na listę obsługiwanych przez nie drukarek. Niestety nie było na niej HP DeskJet F4180. Po sprawdzeniu kilku mniej lub bardziej trafnych wyników googlania znalazłem stronę projektu OpenPrinting. Dostępne są tam sterowniki dla ogromnej liczby drukarek, w tym - w pakiecie hpijs - dla F4180 (hura!). Do działania wymagają one filtrów Foomatic, które z kolei używają Ghostscripta. Istotna jest kolejność instalacji: najpierw Foomatic i Ghostscript, dopiero potem hpijs (w przeciwnym razie instalator hpijs zapętli się). Na koniec trzeba zmienić sterownik w preferencjach systemowych. Co ciekawe, to wersja Foomatic/hpijs jest oznaczona jako "recommended" a nie standardowy sterownik HP. Komplet pakietów instalacyjnych można znaleźć tutaj. Najlepiej wybrać najnowsze dostępne wersje, ja użyłem:
  • hpijs 2.7.10
  • Foomatic 2008-01-30
  • Ghostscript 8.6.1
Share:

2008-10-02

A teraz coś z zupełnie innej beczki

Podczas okresowego porządkowania zdjęć trafiłem na kilka takich, które nadal mi się podobają. To ewenement, bo generalnie jestem krytyczny wobec swoich dzieł (za co świat powinien być mi wdzięczny), szczególnie oglądając je po dłuższym czasie od wykonania. Na początek dwa, za jakiś czas jeszcze kilka wyszukam.


zima zima zimaBardzo, bardzo dawne czasy, kiedy w Polsce jeszcze bywały zimy.


deszczOdbicie lampy sodowej w kałuży.

[aktualizacja 2009.03.15]

Przez bliżej nieokreślony czas zdjęcia nie były widoczne - coś popsułem na koncie flickrowym. Przepraszam wszystkich fanów mojej twórczości za utrudnienia.
Share:

2008-09-27

iPhone

Na początku września skończyła się moja umowa z Erą i musiałem wybrać nowy telefon na kolejne dwa lata. Pod uwagę brałem Nokię N95 8GB, Era MDA IV (czyli HTC Diamond) i iPhone'a. Całkiem możliwe, że zdecydowałbym się na N95 - wszystkie moje poprzednie telefony to były Nokie - ale cena była mocna zaporowa. Przy obiektywnym porównaniu specyfikacji Diamonda i iPhone ten pierwszy wypada lepiej, ceny w Erze mają porównywalne, z kolei za iPhonem przemawia o niebo lepszy interfejs użytkownika. Gdybym nie miał już ASUSa z GPSem to wybrałbym Diamonda (nawigacja w iPhone ze względu na brak map to tylko ciekawostka). I chyba prędzej czy później żałował bym tej decyzji.

OS X dla iPhone jest naprawdę wygodny, funkcjonalny i przede wszystkim spójny - zarówno w aplikacjach systemowych jak i instalowanych z App Store. Wiem, że Diamond (i zaprezentowany niedawno Samsung Omnia) mają swoje nakładki usprawniające i upiększające Windows Mobile, ale ciągle to tylko nakładki - zastępują ekran Today, podmieniają programy systemowe (np. odtwarzacz multimediów), jednak większość aplikacji wykorzystuje nadal standardowe GUI.

Trochę brakuje możliwości wysyłania MMSów. Niby można zamiast nich pisać maile, ale to nie to samo - adresat MMSa przeczyta (i zobaczy) go zazwyczaj od razu, maile sprawdza się dużo rzadziej. Drugi minus to brak możliwości uruchamiania w tle aplikacji firm trzecich. O ile systemowy Kalendarz wyświetla powiadomienia o nadchodzących terminach, to już aplikacja Todo kupiona w App Store nie. Pomimo tego, po dwóch tygodniach używania nie widzę sensownej alternatywy dla iPhone'a (chyba, że ktoś uruchomi OS X na Omnii).

Kilka programów, których używam na co dzień:

[aktualizacja 2008.10.02]

Najnowszy nabytek:
  • Track'n Trail - aplikacja zapisująca (w oparciu o GPS) przebytą trasę i umożliwiająca jej eksport do Google Earth

[aktualizacja 2008.10.06]

W serwisie fkn.pl opublikowane zostało porównanie iPhone'a i Omnii.
Share: