2008-10-04

HP DeskJet F4180 i AirPort Extreme

O jakości sterowników HP mam jak najgorsze zdanie, więc szczególnie się nie zdziwiłem gdy moja drukarka po podłączeniu do routera przestała drukować w kolorze (przez USB działała dobrze). Zainstalowanie wszelkich aktualizacji dostępnych na stronach HP i Apple nic zmieniło, wysłałem więc zgłoszenie do pomocy technicznej HP. Okazuje się, że jest ona równie wysokiej jakości jak sterowniki - minął prawie miesiąc, a żadnej odpowiedzi nie dostałem. Pozostało znalezienie rozwiązania samemu. Na iBooku z Tigerem używałem sterowników gimp-print (teraz noszących nazwę gutenprint), więc najpierw zerknąłem na listę obsługiwanych przez nie drukarek. Niestety nie było na niej HP DeskJet F4180. Po sprawdzeniu kilku mniej lub bardziej trafnych wyników googlania znalazłem stronę projektu OpenPrinting. Dostępne są tam sterowniki dla ogromnej liczby drukarek, w tym - w pakiecie hpijs - dla F4180 (hura!). Do działania wymagają one filtrów Foomatic, które z kolei używają Ghostscripta. Istotna jest kolejność instalacji: najpierw Foomatic i Ghostscript, dopiero potem hpijs (w przeciwnym razie instalator hpijs zapętli się). Na koniec trzeba zmienić sterownik w preferencjach systemowych. Co ciekawe, to wersja Foomatic/hpijs jest oznaczona jako "recommended" a nie standardowy sterownik HP. Komplet pakietów instalacyjnych można znaleźć tutaj. Najlepiej wybrać najnowsze dostępne wersje, ja użyłem:
  • hpijs 2.7.10
  • Foomatic 2008-01-30
  • Ghostscript 8.6.1
Share:

2008-10-02

A teraz coś z zupełnie innej beczki

Podczas okresowego porządkowania zdjęć trafiłem na kilka takich, które nadal mi się podobają. To ewenement, bo generalnie jestem krytyczny wobec swoich dzieł (za co świat powinien być mi wdzięczny), szczególnie oglądając je po dłuższym czasie od wykonania. Na początek dwa, za jakiś czas jeszcze kilka wyszukam.


zima zima zimaBardzo, bardzo dawne czasy, kiedy w Polsce jeszcze bywały zimy.


deszczOdbicie lampy sodowej w kałuży.

[aktualizacja 2009.03.15]

Przez bliżej nieokreślony czas zdjęcia nie były widoczne - coś popsułem na koncie flickrowym. Przepraszam wszystkich fanów mojej twórczości za utrudnienia.
Share:

2008-09-27

iPhone

Na początku września skończyła się moja umowa z Erą i musiałem wybrać nowy telefon na kolejne dwa lata. Pod uwagę brałem Nokię N95 8GB, Era MDA IV (czyli HTC Diamond) i iPhone'a. Całkiem możliwe, że zdecydowałbym się na N95 - wszystkie moje poprzednie telefony to były Nokie - ale cena była mocna zaporowa. Przy obiektywnym porównaniu specyfikacji Diamonda i iPhone ten pierwszy wypada lepiej, ceny w Erze mają porównywalne, z kolei za iPhonem przemawia o niebo lepszy interfejs użytkownika. Gdybym nie miał już ASUSa z GPSem to wybrałbym Diamonda (nawigacja w iPhone ze względu na brak map to tylko ciekawostka). I chyba prędzej czy później żałował bym tej decyzji.

OS X dla iPhone jest naprawdę wygodny, funkcjonalny i przede wszystkim spójny - zarówno w aplikacjach systemowych jak i instalowanych z App Store. Wiem, że Diamond (i zaprezentowany niedawno Samsung Omnia) mają swoje nakładki usprawniające i upiększające Windows Mobile, ale ciągle to tylko nakładki - zastępują ekran Today, podmieniają programy systemowe (np. odtwarzacz multimediów), jednak większość aplikacji wykorzystuje nadal standardowe GUI.

Trochę brakuje możliwości wysyłania MMSów. Niby można zamiast nich pisać maile, ale to nie to samo - adresat MMSa przeczyta (i zobaczy) go zazwyczaj od razu, maile sprawdza się dużo rzadziej. Drugi minus to brak możliwości uruchamiania w tle aplikacji firm trzecich. O ile systemowy Kalendarz wyświetla powiadomienia o nadchodzących terminach, to już aplikacja Todo kupiona w App Store nie. Pomimo tego, po dwóch tygodniach używania nie widzę sensownej alternatywy dla iPhone'a (chyba, że ktoś uruchomi OS X na Omnii).

Kilka programów, których używam na co dzień:

[aktualizacja 2008.10.02]

Najnowszy nabytek:
  • Track'n Trail - aplikacja zapisująca (w oparciu o GPS) przebytą trasę i umożliwiająca jej eksport do Google Earth

[aktualizacja 2008.10.06]

W serwisie fkn.pl opublikowane zostało porównanie iPhone'a i Omnii.
Share:

2008-08-24

Wehikuł Czasu i panikujący kelner

Po raz pierwszy odkąd mam Maka zawiesił mi się system. Jabłkowy odpowiednik blue screen of death jest szary i w kilku językach sugeruje wciśnięcie i przytrzymanie przycisku zasilania, co też niezwłocznie uczyniłem. Mac OS wstał bez problemu, a następnie zasugerował poinformowanie o błędzie Apple'a. Przed wysłaniem raportu zerknąłem na zakładkę Problem Details i okazało się, że panika miała miejsce w kodzie obsługującym system plików:

panic(cpu 0 caller 0x00321C20): "hfs_UNswap_BTNode: invalid forward link (0xC647002C)\n"@/SourceCache/xnu/xnu-1228.5.20/bsd/hfs/hfs_endian.c:254

W momencie padu Time Machine właśnie zaczynał tworzenie backupu, więc uznałem że chodzi o zewnętrzny dysk podpięty do AirPorta. Aby zyskać pewność wybrałem z menu Back Up Now i rzeczywiście po kilkunastu sekundach system znowu się wywrócił. Nie pozostało nic innego jak wyłączyć Time Machine, odpiąć dysk od routera i podłączyć bezpośrednio do Maka aby można go było sprawdzić przy pomocy Disk Utility. Po kliknięciu przycisku Repair Disk rzeczywiście został znaleziony i naprawiony jakiś błąd, jednak po podłączeniu dysku z powrotem do AirPorta i rozpoczęciu backupu kernel znowu spanikował... Tym razem Disk Utility nic nie znalazł, więc konieczne okazało się sprawdzenie obrazu dysku (sparse disk image) stanowiącym backup. Tu już nie było tak prosto jak z partycją - Disk Utility nie potrafi go zamontować. Po chwili googlania znalazłem informację o narzędziu hdiutil, które umożliwia dołączenie obrazu dysku jako urządzenia. A konkretnie:

sudo hdiutil attach -nomount -readwrite /Volumes/Backup/nazwa_obrazu_dysku.sparsebundle

... wyświetla listę urządzeń odpowiadających obrazowi z backupem, na przykład:

/dev/disk1 Apple_partition_scheme
/dev/disk1s1 Apple_partition_map
/dev/disk1s2 Apple_HFSX

Interesuje nas trzecie z tych urządzeń, wpisujemy więc w terminalu:

sudo fsck_hfs -f /dev/disk1s2

i po dość długim czasie obraz dysku zostanie naprawiony. Albo i nie, ponieważ polecenie fsck_hfs nie zawsze jest w stanie poprawić wszystkie błędy w jednym przebiegu. U mnie trzeba było uruchomić je dwukrotnie aby w końcu wyświetlony został komunikat

** The volume ... was repaired successfully.

Cały czas nie wiem co było przyczyną uszkodzenia backupu, na szczęście jak dotąd problemy się nie powtórzyły.
Share:

2008-07-04